House of Tantra | Narodziny do Miłości
53291
single,single-post,postid-53291,single-format-standard,edgt-core-1.1.2,ajax_fade,page_not_loaded,,vigor-ver-1.8.1, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,wpb-js-composer js-comp-ver-4.6.2,vc_responsive
 

Narodziny do Miłości

Zapraszamy kobiety i mężczyzn na warsztat inicjacyjno-transformujący

Mistyczna, transformujaca podróż do początku…
w aspekcie psychologicznym, emocjonalnym, cielesnym i duchowym

Prowadzenie: Estera Saraswati

8 – 15 października 2017

Ciało pamięta

Ciało pamięta, jak przyszliśmy na świat. Sposób, w jaki jesteśmy poczęci oraz powitani na świecie, znacząco wpływa na naszą późniejszą zdolność przyjmowania i okazywania miłości, kontakt z ciałem oraz seksualnością, poczucie zaufania i bezpieczeństwa oraz budowanie intymnych relacji.

Odcisk limbiczny

W naszym ciele są zapisane uczucia, jakie nam towarzyszyły od momentu poczęcia aż do urodzenia. Na tej podstawie wytwarza się nasza „strefa komfortu”, tzn. doświadczenia i emocje, w których czujemy się komfortowo, „bezpiecznie” i naturalnie, nawet jeśli jest to przemoc, nadużycie czy ból.  Ten zapis w układzie limbicznym naszego mózgu nazywamy odciskiem limbicznym.

Odcisk limbiczny wpływa na jakość naszego życia, jakich wybieramy partnerów oraz w jakie wchodzimy relacje z ludźmi i otaczającym światem. Może on także powodować sprzeczne uczucia i tęsknoty. Badania w USA wskazują, że tylko 5% ludzi tamże rodzi się w sposób całkowicie wolny od traum czy okaleczeń natury emocjonalno-psychicznej. Tego typu doświadczenia mogą nas także powstrzymywać przed realizacją swojego potencjału. Większość trudnych doświadczeń jest wypartych z poziomu świadomości, aczkolwiek zapisanych w ciele.

Poród jako brama przejścia pomiędzy światami

Jak to zwykle bywa?

Pojawiamy się bez świadomego zaproszenia, nie zawsze wyczekiwani lub planowani. “Tak wyszło”, “taka kolej rzeczy – ludzie się pobierają i mają dzieci”. Podczas okresu naszego rozwoju w ukrytej świątyni brzucha naszej mamy, jesteśmy nieustająco poddawani niezrozumiałym dla naszego systemu zabiegom, zakłócającym spokój i swobodny rozwój. Poród – mistyczna brama inicjacji – staje się procedurą medyczną, do której potrzebne są maszyny, zamęt, hałas, obcy ludzie, światła, sztab lekarzy i specjalistów od “produkcji dzieci”, którzy dyrygują, jakie pozycje kobieta ma przyjąć i co robić. „Specjalista” decyduje, kiedy zostaniemy wyjęci lub w najlepszej sytuacji wypchnięci na ten wyglądający nam dosyć wrogo świat, który nie jest specjalnie zainteresowany tym, czego naprawdę chcemy i na co jesteśmy gotowi. Podawane są leki, stosowane są procedury medyczne, aby wywołać nasze wydostanie się na zewnątrz. Często wypychani, wysysani, siłą wyjmowani z brzucha, dostajemy się w obce, zimne, w rękawiczkach ręce, kładzeni jesteśmy na zimną wagę, wkraplane są płyny, jesteśmy kłóci igłami, mierzeni, i odstawiani do jakiegoś pomieszczenia. Często sami. Cała ta przemoc jest stosowana dla naszego dobra i bezpieczeństwa. Witaj życie – które zaczyna się w przemocy i pogwałceniu naszych podstawowych praw ludzkich do godności, intymności i suwerenności. Wysoki poziom adrenaliny, hormonu stresu, tak jak przy takim porodzie, staje się naszym podstawowym punktem odniesienia i poszukiwań w życiu.
Jak może być? A gdyby rodzić dzieci, tak jak je poczynamy… ?

Coraz więcej istot przychodzi na świat w innym sposób, świadomie zapraszani, a poród odbywa się w takich samych warunkach, jak nasze poczęcie… w sypialni rodziców, w ciemnym świetle, w spokoju i radości, z bliskimi osobami, w celebracji i zaufaniu do mądrości tysięcy mileniów, gdy ludzie przychodzili na świat, oraz do mądrości ciała, które wie jak urodzić dziecko. Pierwszy dotyk jest miękki i kochający i od bliskich osób, światło i dźwięki są delikatne, od razu doświadczamy dotyku skóry naszej mamy – w tym momencie najważniejszej, gwarantującej nam poczucie bezpieczeństwa, osoby. Cały proces jest współpracą sił ewolucji, mamy, dziecka i bliskich, osób wspierających. Dostajemy bezpośrednią dawkę serotoniny i innych hormonów szczęścia, harmonii i spokoju do naszego systemu.

Z poziomu widzenia czystej biologii, gdy dziecko staje się wystarczająco dojrzałe, system ciała wie, że należy je “wydalić”. Tak samo jak nie zastanawiamy się, jak oddawać krew miesięczną, mocz, jak trawić, czy brać kolejny oddech, aby żyć, tak samo ciało ma “zaprogramowany” w swoim systemie wewnętrznej kreacji poród. Gdy matka, rodzice i bliscy są w stanie odprężyć się w tym i zaufać, staje się to piękne, a wręcz duchowe przeżycie dla wszystkich zaangażowanych. Rodzice korzystają z dostępnej wiedzy i edukacji, aby być bardziej świadomi odnośnie kształtowania naszego zdrowia i właściwego procesu porodu. Zachowana jest harmonia między informacjami płynącymi z intelektu, mądrości ciała i intuicji oraz świata wewnętrznych przeżyć natury duchowej.

Placenta i pępowina – połączenie z naszym duchowym domem

Mówi się, że placenta (łożysko) jest pierwszą matką, albo naszym bliźniakiem, ze względu, że jest to pierwsza komórka, pierwsze połączenie z materialnym światem. Z tej pierwszej komórki rozwijając się kolejne i nasze ciało jest formowane. Placenta wygląda jak drzewo życia z mistycznych tradycji. Można w niej zobaczyć cały makrokosmos, z gwiazdami, galaktykami, drogą mleczną. Jest wielkim misterium. Można też ją traktować jako wielką tkankę mięśniową. Ma w sobie zarówno aspekt zwierzęcy i zawiera najlepsze substancje z ciała matki. Żywi nas. Łączy poziom duchowy z materią.

Pępowina jest mostem. Łączy nas ze światem niematerialnym, z którego przychodzimy. Zwykle potrzeba dużo czasu, abyśmy coraz bardziej schodzili w ten wymiar, który jest dosyć gęsty w porównaniu z innymi rzeczywistościami. Zapewnia nam to co najcenniejsze – tlen, pokarm, poczucie połączenia i bezpieczeństwa. Jest kotwicą. Czego doświadcza mała istota, gdy dopiero, co wchodzi w ten nowy, dziwny wymiar, i jest od razu odcinana od swojego domu, z którym rozwijało się przez ostatnie 9 miesięcy? Czy 10, 20, 30 minut wystarczy, aby nawiązać nowe połączenie?  Czy jest to zaproszenie do życia bez przemocy, gdzie świat jest bezpieczny i łagodny  dla nas? Czy szybkie odcięcie pępowiny daje przekaz: witaj na poligonie, liczy się, aby przetrwać?

Co się dzieje później z naszym drzewem życia, z naszą mistyczną matką? Czy jest zakopane w szczególnym miejscu? Czy ktoś posadził na nim drzewo, aby rosło z nami i abyśmy mogli wracać do niego w trudnych chwilach zwątpienia po rewitalizację i połączenie z naszym źródłem?

Czy możemy się dziwić, że nasza kultura bazuje na braku poczuciu bezpieczeństwa? Potrzebujemy relacji, ubezpieczeń na życie i śmierć, na zdrowie i chorobę, na wypadki i zranione serca. Jak wyglądałoby nasze życie i świat dookoła, gdyby praktyki porodowe zmieniły by się? Co by było, gdybyśmy byli witani w spokoju, wśród bliskich bez penetrujących nas aparatów i mieli wystarczająco dużo czasu na przejście przez kolejne fazy lądowania na tej zielonej planecie?

O warsztacie

Medyczne procedury porodowe zwykle są na tyle trudnym przeżyciem, które zostało zamknięte w pamięci ciała, bez świadomego dostępu do niego. Poród jednakże może być także doświadczeniem, które daje nam siłę i moc na życie, jak trampolina w lepszy świat pełen miłości, obfitości i bliskości.

To w jaki sposób narodziliśmy się, jak i okres poczęcie, ciąży oraz miesiące po porodzie, wpływa bezpośrednio na ogromny obszar naszych późniejszych doświadczeń. Dlatego tak kluczowe jest, aby oczyścić, uzdrowić i wprowadzić nowe informacje do naszego ciała i serca odnośnie tego kluczowego momentu w naszym życiu. Zarówno fizyka kwantowa jak i wiedza szamańska mówią o możliwości zmiany przeszłości poprzez zmianę informacji, jakie są składowane w naszych komórkach ciała w DNA. Mamy możliwość wpływania na naszą przyszłość poprzez rozwiązanie tu i teraz konfliktowych sytuacji z przeszłości, naszej czy naszych przodków. Wspaniała wiadomość!

Warsztat ten bazuje na technikach i wiedzy, które dają możliwość wprowadzenia głębokich i trwałych zmian w naszym systemie nerwowym i zmianie naszego życia. Dużo zależy od naszego nastawienia i otwartości na ten proces o wysokim potencjale transformacji.

Cele procesu
  • Świadome doświadczenie idealnych dla Ciebie w tym momencie narodzin.
  • Uwolnienie w sobie uzdrawiających siły. Uzdrowienie traumy porodowej poprzez stworzenie nowego i zdrowszego odcisku limbicznego. Nowa strefa komfortu pozwoli Ci otworzyć się na nowy wymiar w  życiu oraz poszerzyć i odrodzić Twój system nerwowy.
  • Zbudowanie integralności i dojrzałości, wynikająca ze świadomego objęcia oraz transformacji momentu narodzin i śmierci oraz uwolnienia się od obciążających relacji z rodzicami
  • Poczucie się bezpiecznie w ciele, poczucie bycia kochanym i wspieranym przez świat.
  • Poczucie, że jesteś w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie- to jest Twój czas na ziemi i możesz go w pełni wykorzystać!
  • Dla osób planujących powiększenie rodziny – Podarowanie swojemu przyszłemu dziecku możliwie najpiękniejszego doświadczenia przyjścia na świat. Urodzenie dziecka świadomie, spokojnie i możliwej ekstazie.
Dla kogo?

Proponuję ten warsztat jak najszerszemu gronu odbiorców, bo jest to doświadczenie odmieniające życie, czego doświadczyłam sama.

  • Jest to skierowane do wszystkich, zarówno mężczyzn i kobiet, osób zainteresowanych własnym rozwojem, uzdrawianiem zranień i poszerzaniem swojej percepcji i świadomości.
  • Do osób, które planują lub spodziewają się dziecka. Trauma własnego porodu powraca bowiem na poziomie podświadomości jako lęk, napięcie i ból podczas narodzin własnego dziecka. Idealnie byłoby, gdyby ojciec dziecka także przeszedł przez ten proces. W momencie porodu rodzi się nie tylko dziecko, rodzi się także matka, rodzi się ojciec i rodzi się rodzina. Jest to jeden ze sposobów, komplementarny do innych metod, przygotowywania się do tego pięknego wydarzenia.

 

Program
  • zerwane połączenie z pierwszą matką – plecentą – odzyskanie poczucia bezpieczeństwa i połączenia z magicznym, duchowym wymiarem rzeczywistości
  • relacja z matką, jako źródło bezwarunkowej miłości, ciepła i bezpieczeństwa
  • uwolnienie się od toksycznej relacji z rodzicami – transformacja we wspierający zasób
  • relacja z ciałem i pierwotną energią seksualną
  • powrót do domu – poczucie bycia chcianym i witanym przez rodziców i wspólnotę
  • odzyskanie utraconego dostępu do swoich darów i potencjału – po co tu jestem?
  • nabranie mocy do kreatywnego działania
  • połączenie z aspektem Wielkiej Matki – aspekt duchowy narodzin
  • narodziny jako inny aspekt śmierci – aspekt mistyczny
  • świadomy proces umierania – oczyszczenie

 

INFORMACJE ORGANIZACYJNE
Termin: 8 – 15 października 2017
Godziny: od niedzielnej kolacji godz. 20 do niedzielnego obiadu godz.14. Warsztat zaczynamy w poniedziałek o godz. 10 rano
MiejsceBiorezydencja, Świeradów – Góry Izerskie
Język: polski i angielski (z tłumaczeniem)
Inwestycja za warsztat: 1500 pln + Opłata za wyżywienie i pobyt
Pakiet pobytowy w Biorezydencji (wyżywienie i nocleg): 1040 pln w apartamencie z łazienką
Samo wyżywienie wraz z korzystanie z ośrodka: 700 pln

Zadatek za warsztat (bezzwrotny): 800 pln od osoby. Płatny przelewem. Numer konta zostanie podany po zgłoszeniu na adres e-mail.

Ilość miejsc w ośrodku oraz na warsztacie jest ograniczona. Rejestracja wraz z wpłatą zadatku stanowią o rezerwacji miejsca na warsztacie. O rezerwacji miejsca w ośrodku decyduje kolejność wpłat. Po wypełnieniu się miejsc w ośrodku, możemy przyjąć kolejne osoby na warsztat, jeśli będą nadal miejsca na sali warsztatowej. Lista okolicznych noclegów zostanie wysłana mailem po wpłacie zaliczki. Uczestnicy rezerwują je we własnym zakresie, mogąc wybrać różny komfort i ceny. Posiłki dla wszystkich będą serwowane w ośrodku warsztatowym. Dlatego prosimy nie zwlekać z rejestracją i wpłatą zaliczek.

ZAPISY: przez formularz rejestracyjny tutaj >>

Opinie uczestników na temat tego warsztatu:

Estera ma rzadki dar z jednej strony dawania absolutnego poczucia bezpieczeństwa, a z drugiej – inspirowania i zachęcania – często w przekorny i zabawny sposób –  do przekraczania własnych barier. Umiejętnie łączy dawne mądrości i rytuały z rzetelną wiedzą z zakresu psychologii. Warsztat, w którym wzięłam udział był dla mnie pełnym radości i głęboko mądrym przeżyciem. ANIA

„Warsztat „Narodziny do życia w Miłości” zaskoczył mnie swoją mocą. Zaproponowane ćwiczenia niosły ze sobą bardzo głębokie odblokowania. Wielki szacunek i podziękowania dla Estery za poczucie bezpieczeństwa, które zapewniła uczestnikom. Atmosfera miłości i akceptacji, której doświadczaliśmy pozwoliła łagodnie przejść przez niejednokrotnie trudne procesy. Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie Narodziny, które odbyły się ostatniego dnia. Był to pełen Miłości, niezwykle wzruszający i odczuwany na poziomie każdej komórki ciała proces, który pozwolił mi spojrzeć na narodziny jak na coś pięknego.” (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

„Co dał mi warsztat? Odnalazłam siebie i zaczęłam żyć swoim, a nie jak dotąd cudzym życiem.  Po długich poszukiwaniach na zewnątrz, teraz równowagę, spokój i ciszę odnalazłam, tam gdzie trzeba, czyli we własnym wnętrzu. Odnalazłam w sobie, jak to ładnie na warsztacie nazwałaś, „miejsce, które wie”. Nie wszystko, co zobaczyłam jeszcze rozumiem, ale wiem, że jak przyjdzie pora to wszystko będzie dla mnie jasne. Czuję, chyba po raz pierwszy w życiu, że jest tak jak ma być i jest dobrze. Dziękuję. IWONA”  (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

 

„Warsztat „Narodzin do życia w miłości” pojawił się w bardzo ważnym dla mnie momencie. Już niedługo pojawi się na świecie moje pierwsze dziecko. Przed warsztatem bywało różnie dopadały mnie smutki i leki. Na warsztacie przeżyłam swój poród jeszcze raz: był piękny, bezpieczny i wzruszający. Siedmiomiesięczna istotka w moim brzuchu przeżyła go razem ze mną i dała mi znać że jest, że wie, że czuje i rozumie. Teraz po warsztacie jestem przygotowana na poród i powitanie maleństwa na świecie. Mam wiarę, że wszystko będzie dobrze i czuję się bezpiecznie. Dziękuję AGNI” (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

„Warsztat „Narodziny do życia w miłości” w bezpiecznej i ciepłej atmosferze stwarza możliwość zajrzenia w głąb siebie, uwolnienia pewnych energii i ukierunkowania ich w sposób, który będzie lepiej nam służył. Zyskałam także o wiele większą świadomość znaczenia sposobu w jaki przychodzimy na świat i przeżyłam wzruszające chwile widząc jak piękny może być ten moment, gdy wie się jak to zrobić. Świadomość, miłość, lekkość – to są doświadczenia, które wyniosłam ze sobą z tego warsztatu. Pozdrawiam Cię serdecznie! MAGDA” (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

„Hej-ka Kapłanko Uważności na Innych Ludzi,

Jedno wiem – takie osoby jak Ty warto doklejać do szkół rodzenia.

I warto wychodzić na Wieżę Mariacką i głośno trąbić o TEJ IDEI.

Trzymaj się ciepło, TOMEK” (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

„Warsztat Estery, prowadzony w niezwykle miłej, kameralnej atmosferze bardzo poukladał i wygładził najbardziej bazowe kwestie, jaką był dla mnie sposób mojego przyjścia na świat. Oprócz merytoryki na temat znaczenia różnych szczegółów tego wydarzenia dostaliśmy narzędzia do zmiany swoich wdruków na bardzo głębokich, przedracjonalnych poziomach. Było to idealne uzupełnie mojej indywidualnej pracy z tym zagadnieniem. Polecam to szkolenie każdemu, kto chciałby zarówno pozbyć się problemów, zrozumieć lepiej swoje pochodzenie, jak również coachom, szkoleniowcom i terapeutom chcącym dodać do swojego repertuaru nowe narzędzia. Kibicuję jednocześnie Esterze we wszystkim co robi, podnosząc świadomość ludzi na planecie” Tomasz Kwieciński, trener rozwoju osobistego (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)

„Był to warsztat, który bardzo dograł się z moim życie. Chciałam otworzyć się bardziej na energię miłości i ukonkretnić to z czym chcę pracować dalej.I to się udało. Na warsztacie czułam się dobrze, przede wszystkim bezpieczne. Nie czułam żadnego zagrożenia ani stresu, więc mogłam się koncentrować na pracy wewnętrznej. Na wcześniejszych warsztatach na jakich byłam zawsze czułam jakiś niepokój ze strony innych ludzi, jestem osobą dosyć nieśmiała, i inni ludzie mnie stresuja, ale u ciebie czułam się bezpiecznie. Dzięki Ci za to:)

Co do tego czy są jakieś zmiany to przede wszystkim taka ze czuje bardzo silna potrzebe zeby wychodzic do innych ludzi z miłością. i tak ich postrzegać.wiem ze duzo jeszcze przede mna zeby zupełnie oczyscic sie, dużo do przepracowania, ale kierunek mam:)” MARZENA (warsztat „Nowe narodziny”, 2010)